Cross-selling, zwany inaczej dźwignią finansową, na dobre zadomowił się w ofercie polskich banków. I nie ma się co dziwić, gdyż umożliwia maksymalizację dochodu z jednej transakcji i stanowi dziś najprostszy sposób na zwiększenie zysków przy minimalnych nakładach inwestycyjnych. Strategia sprzedaży wiązanej jest prosta - bank obniża cenę wybranego produktu bankowego (może być nim kredyt hipoteczny, rachunek oszczędnościowy) w zamian za wykupienie przez klienta kilku produktów dodatkowych.
Pozornie jest to transakcja korzystna zarówno dla banku, jak i klienta. Klient otrzymuje zestaw atrakcyjnych produktów bankowych i i korzysta z promocyjnej ceny produktu podstawowego (np. bank oferuje mu obniżoną marżę na kredyt hipoteczny). Natomiast bank buduje zaplecze lojalnych klientów, obniżając prawdopodobieństwo ich przejścia do konkurencji. Trudniej bowiem zerwać umowę z bankiem, w którym posiadamy ROR powiązany z kontem oszczędnościowym, kartę kredytową, kilka różnych typów ubezpieczeń (zarówno obowiązkowych, jak i dobrowolnych) oraz rozłożony na wiele lat kredyt hipoteczny.
Jest faktem, iż niektóre oferty sprzedaży wiązanej bywają dla klientów na dłuższą metę opłacalne (zwłaszcza jeśli dzięki nim można w długofalowej perspektywie znacznie oszczędzić
na wysokości rat kredytu). Jest jednak również faktem, iż znalezienie takiej korzystnej oferty stanowi dla przeciętnego klienta banku nie lada wyzwanie.
O ile bowiem podstawowe parametry kredytów z różnych banków da się łatwo porównać - zestawiając wysokość oprocentowania, rozmaite prowizje i marże, wysokość zaangażowania banku w transakcję (LTV) - o tyle o wiele trudniej wyliczyć rzeczywisty koszt kredytu, kiedy w grę wchodzą rozmaite produkty dodatkowe. Z reguły statystyczny Kowalski, ujęty uprzejmą obsługą, kupuje promowany produkt wraz z oferowanymi przez bank dodatkami, nie przeprowadzając analizy wszystkich kosztów, które wiążą się później z ich co miesięczną obsługą. W praktyce przekonuje się boleśnie, że kredyt lub konto reklamowane jako najtańsze na rynku - są de facto o wiele droższe niż ten sam produkt sprzedawany w ofercie standardowej.
Warto o tym pamiętać, korzystając z oferty wiązanej. Tym bardziej, iż strategia cross-sellingu staje się w większości polskich banków normą sprzedażową i coraz częściej jesteśmy zasypywani propozycjami, które rozpoczynają się od niewinnego stwierdzenia: "oferujemy Panu/Pani szalenie atrakcyjny produkt, pod warunkiem, że skorzysta Pan/Pani z...".
|